wtorek, grudzień 11, 2018
0
0
0
s2sdefault

Na przełomie Starego i Nowego Roku zastanawiamy się co nas czeka w najbliższych miesiącach, jakie przyniesie zmiany kolejny rok? Zanim więc zaczniemy snuć poważne plany na przyszłość, proponuję najpierw spojrzeć w "subiektywną kronikę" naszego miasta, w której historię Bochni potraktowałem nieco z przymrużeniem oka...

stara księga miejska Bochni1198  - Patriarcha jerozolimski Monachus zatwierdzając posiadłości klasztoru Bożogrobców z Miechowa wymienia wśród dobroczyńców możnowładcę Mikorę z rodu Gryfitów, który odstąpił zakonowi m.in. sól w Bochni (sal de Bochegna). Chodziło oczywiście o sól warzoną (nie mylić z ważoną!) i o osadę przedlokacyjną.

1248 - Prawdopodobne odkrycie soli kamiennej w Bochni i początki jej wydobycia potwierdzone źródłowo w 1251 r. Być może nastąpiło to w wyniku pogłębiania studni solankowej. Nie wiadomo więc, kto tak naprawdę odkrył sól w Bochni - św. Kinga czy robotnik ze zbyt ciężką nogą :-)

1253 - 27 lutego, podczas pobytu w Korczynie, książę Bolesław Wstydliwy pozwala czterem zasadźcom założyć miasto na prawie magdeburskim. Bochnia na stałe otrzymała prawa miejskie jako pierwsza osada w Małopolsce (wcześniej niż stołeczny Kraków!) 
Uruchomienie kopalni i założenie miasta to bardzo kosztowne przedsięwzięcia - nic więc dziwnego, że książę zwrócił się aż do trzech Mikołajów (chociaż nie świętych), a jednego z nich Mikołaja, syna Volkmara, ustanowił pierwszym wójtem.

1349 - założenie przy kościele św. Mikołaja  Bractwa Literackiego Najświętszej Marii Panny, które zrzeszało elitę umysłową miasta. Wbrew nazwie nie chodziło o miłośników literatury lecz o ludzi umiejących czytać i pisać! 


1397 - Pierwsza wzmianka źródłowa o szkole parafialnej w Bochni.
Ze szkoły chyba wszyscy byli zadowoleni:

  • władze miasta - bo przybywało jako tako wykształconych obywateli
  • szacowni obywatele - bo wynajmowali bocheńskich żaków w charakterze śpiewaków i tanich pochlebców
  • właściciele szynków - bo mieli stałych klientów (nauczycieli i uczniów)
  • uczniowie - bo pomimo ciężkich nieraz czasów mogli pozwolić sobie na różne figle i wybryki
  • nauczyciele - bo w przeciwieństwie do współczesnych kolegów po fachu mieli do dyspozycji rózgę ;)

1450 - bocheńscy górnicy, którzy nie otrzymywali należnych zarobków, przerwali na kilka dni pracę w kopalni. Wszystko wskazuje na to, że był to jeden z pierwszych strajków na ziemiach polskich! No cóż , kiedyś to mieliśmy mocne związki zawodowe... 

1492 - O tempora, o mores! W Bochni całkowicie legalnie funkcjonował położony przy rynku dom publiczny! Na dodatek, być może, czerpała z niego dochody sama Rada Miejska. A podobno średniowiecze to okres ciemnoty i zacofania ;-)

1517 - pierwszy turystyczny opis podziemi kopalni, pióra szwajcarskiego humanisty Joachima Wadiana. Zjazd na linach w czeluście kopalni wywarł na profesorku tak wielkie wrażenie, że musiał dwa dni "dochodzić do siebie" w gościnie u podżupka Jana Oleśnickiego. Najpierw ucztował w bocheńskim zamku żupnym, a potem w kamienicy podżupka w Damienicach. 

1564 - potwierdzona źródłowo wzmianka o cotygodniowych targach w Bochni we czwartki. Oj, gdyby dziś kupcy przyjechali na targ, to nie wiedzieliby gdzie on właściwie jest, a na dodatek dowiedzieliby się, że najlepiej to teraz handluje się w Bochni w soboty...

1570 - lustracja dróg województwa krakowskiego, stwierdziła fatalny stan dróg w Bochni i jej sąsiedztwie. Jeśli więc ktoś dziś narzeka jeszcze na dziurawe drogi, to niech pamięta, że w Bochni drzewiej było znacznie gorzej...

1603 - do Bochni przybył i przyjął prawo miejskie Maciej Karłowski, pochodzący z dalekiej Szkocji, z miasta Edynburga. Nic więcej o nim nie wiemy, bo jak na Szkota przystało, wyróżniał się tylko wrodzonym skąpstwem no i może jeszcze spódniczką ...

 Aż do 1625 r. na wesela mieszczańskie w Bochni chętnie zapraszano rajców i burmistrza, którzy mogli na koszt kasy miejskiej zafundować gospodarzom kilka garncy wina. Dopiero w tymże roku wójt bocheński Stanisław Witowski ograniczył ten przywilej, zarządzając, iż odtąd wino można fundować tylko na wesele rajcy :-)

1710 -1711 - Epidemia dżumy zmniejszyła liczbę mieszkańców z czterech do dwóch tysięcy. W zestawieniu z tą wiadomością, dzisiejsze wieści o epidemiach grypy, brzmią jak niewinne żarty... 

1772 - Bochnia, jak cała Małopolska, została zajęta przez wojska austriackie i pod tym panowaniem pozostawała aż do roku 1918. W tym okresie nie brakowało prób walki z zaborcą, ale i były wiernopoddańcze powitania cesarza Franciszka Józefa

1817 - założenie pierwszego w Bochni gimnazjum, które przez wiele dziesięcioleci odgrywało nieocenioną rolę edukacyjną i kulturotwórczą w mieście. Dzisiejsze gimnazja chyba nie prędko osiągną poziom edukacyjny i wychowawczy swojego poprzednika.

1855 - 15 października przyjechał do Bochni pierwszy pociąg z Krakowa. Kilka miesięcy później uruchomiono regularną linię kolejową z Krakowa przez Bochnię do Dębicy, a potem do Lwowa. Ponoć podróż parowozem z Bochni do Krakowa trwała godzinę, a więc mniej więcej tyle, co dziś zwykłym osobowym! Dodajmy jednak, że pierwsze parowozy lubiły czasem wybuchać, co współczesnym maszynom się już nie zdarza:-)

1871 - 29 maja uroczyście odsłonięto na rynku pomnik króla Kazimierza Wielkiego. Nikt wtedy chyba nie przypuszczał, że pomnik przetrwa różne burze dziejowe, miejskie jarmarki, sąsiedztwo przyrynkowych knajp i towarzystwo bocheńskich lumpów...Dziś szacowny Kaziu jest sercem tego miasta i ulubionym miejscem spotkań znudzonej, bocheńskiej młodzieży.

1913 - przy ulicy Sądeckiej założono pierwsze stałe kino "Zorza" w Bochni. Takimi obiektami nie mogły się wtedy poszczycić miasta znacznie większe od Bochni. Dziś po 90 latach musimy się zadowolić kinem Regis, które wielkością odpowiada wspomnianej "Zorzy"...

Po 1920 r. - Samuel Silberring, właściciel drukarni "Secesja", kupił pierwszy w Bochni samochód osobowy. Posiadaczem drugiego był znany i szanowany w Bochni dr Władysław Krupa. Obaj panowie nie mieli więc problemu z parkowaniem w centrum miasta, za to podróż do Krakowa ówczesnym gościńcem trwała ponad dwie godziny i trzeba było co najmniej dwa razy zmieniać koła...

1929 - pięciu uczniów bocheńskiego Gimnazjum, członków Koła Krajoznawczego odbyło śmiałą wycieczkę łodzią do Gdańska! Jak widać - rzeki były inne niż teraz, uczniowie zresztą też ;-) 

1945 - 20 stycznia Bochnia zostaje oswobodzona spod okupacjiniemieckiej przez wkraczające wojska radzieckie. Mieszkańcy Bochni z radością, ale i obawą witali "bratnią armię" uzbrojoną nie tylko w pepesze, ale i w zdobyczne zegarki i wszystko co dało się ze sobą zabrać ...

1973 - w granice miasta włączono okoliczne wsie: Kolanów, Dołuszyce, Kurów, Chodenice. W ten sposób "wieśniacy" przenieśli się do miasta, a dziś mieszczuchy przenoszą się z powrotem na wieś...

1990 zakończenie wydobycia soli na skalę przemysłową w bocheńskiej kopalni. To symboliczna cezura w dziejach miasta, którego rozwój zawsze zależał od soli. Na szczęście Bochnia nie traci nadziei a kopalnia coraz lepiej służy turystom i ludziom szukającym tu poprawy swojego zdrowia. 

1998 - obchody 800-lecia Bochni. Zaskoczonym wyjaśniam, że chodziło o rocznicę założenia osady a nie miasta.

2003 - obchody 750-lecia miasta Bochni. Tym razem świętowano rocznicę założenia miasta :-) No cóż - my bochnianie uwielbiamy wszelkiej maści rocznice ;-)

2013 - obchody 760-lecia miasta Bochni. Bocheńska kopalnia soli została wpisana na Listę Światowego Dziedzictwa Kultury UNESCO.