Powstanie krakowskie i rabacja galicyjska 1846 roku to dwa dramatyczne wydarzenia, które mimo upływu 170 lat przywołują u mieszkańców ziemi bocheńskiej krwawe obrazy chłopów mordujących powstańców i szlachtę, czy napadających na kościoły i duchownych. Jak to się stało, że ci którzy mieli wspomóc powstanie otwarcie przeciw niemu wystąpili z widłami, siekierami i cepami w ręku? I jaką role w tym dramacie odegrali austriaccy urzędnicy z Bochni? Spróbujmy odpowiedzieć na te pytania i pokazać przebieg tych wydarzeń w Bochni i okolicy.

Bochnia i mieszkańcy ziemi bocheńskiej wnieśli spory wkład w pomoc dla tego największego narodowego zrywu zbrojnego przeciwko carskiej Rosji. Wielu ochotników wzięło bezpośredni udział w powstaniu, przekraczając granicę zaboru i walcząc w różnych partiach powstańczych. Inni organizowali pomoc dla powstańców, gromadząc pieniądze, broń i zaopatrzenie, a po ich powrocie udzielając opieki i wsparcia. Wreszcie po upadku powstania wielu jego uczestników osiadło w Bochni i okolicach czynnie włączając się w rozwój miasta, które nie pozostało bierne na wydarzenia lat 1863 - 1864 r.

Powstanie styczniowe, to drugie powstanie narodowe w czasie zaborów skierowane przeciw carskiej Rosji. W zamiarze jego organizatorów było rozpoczęcie partyzanckiej wojny  ludowej z udziałem całego społeczeństwa, nie tylko warstwy szlacheckiej. Walką objęte miały być ziemie całego ówczesnego Królestwa Polskiego. Rząd Narodowy uprzedzając zarządzony przez carskie władze pobór rekruta, tzw. "brankę" wydał w dniu 22 stycznia 1863 r. manifest, rozpoczynając tym samym zbrojne powstanie. Polacy pozbawieni po upadku powstania listopadowego narodowej armii, musieli podjąć walkę partyzancką, ich oddziały zwane "partiami" nękały carskie armie na szerokim froncie. Powstańcze partie, przez prawie dwa lata czasu trwania powstania stoczyły ponad 1200 potyczek i bitew.

Powstanie listopadowe  było zrywem zbrojnym Polaków, który kojarzy nam się głównie z terenami Królestwa Polskiego, Litwy, Wołynia. Nie wszyscy jednak wiedzą, że wzięło w nim udział tysiące ochotników z innych zaborów, w tym całkiem spora rzesza mieszkańców ziemi bocheńskiej. O ich męstwie i poświęceniu dla Ojczyzny świadczą liczne odznaczenia „Virtuti Militari” i ich dalsza działalność spiskowa już po upadku powstania. Paradoksalnie wielu z nich przeżyło powstanie listopadowe, by zginąć od wideł i siekier chłopskich w roku 1846. Inni pod koniec życia włączyli się w przygotowania do nowego powstania – styczniowego w roku 1863.