wtorek, grudzień 11, 2018
0
0
0
s2sdefault

1918 - ostatni rok Wielkiej Wojny. Wieści nadchodzące z Zachodu o sukcesach państw alianckich ożywiły nadzieje na odzyskanie wolności. Klęska państw centralnych wydawała się nieuchronna. W Bochni nie czekano z założonymi rękami. Oficerowie polscy w garnizonie bocheńskim i Peowiacy przygotowywali się do przejęcia władzy w mieście. 31 października Bochnia odzyskała wolność. 

0
0
0
s2sdefault

Był to przedostatni rok wojny. Znużenie, bieda i rozczarowanie likwidacją Legionów dotykało wiele bocheńskich rodzin.  Narastało niezadowolenie z austriackich rządów wojskowych, które nie mogąc zapewnić mieszkańcom podstawowych środków do życia, oferowały im za to usługi …domu publicznego. Coraz śmielej wzmagał się opór obywateli i nastoletnich członków Polskiej Organizacji Wojskowej.

0
0
0
s2sdefault

W drugim odcinku cyklu "Bochnia na drodze do niepodległości. Lata Wielkiej Wojny 1914-1918" przedstawiamy zdobycie i okupację miasta przez rozpasane wojska rosyjskie w listopadzie i grudniu 1914 r.. 19 dni pobytu Rosjan spowodowało duże zniszczenia i grabieże. Do tych ostatnich dołączyli się niestety niektórzy mieszkańcy Bochni... 

0
0
0
s2sdefault

Po ciężkim roku 1915, w Bochni ożyła z nową energią działalność patriotyczna. Jej najważniejszymi akcentami była fundacja bocheńskiej Tarczy Legionów i uroczysty obchód Aktu 5 listopada cesarzy Austrii i Niemiec. Oprócz tych radosnych wydarzeń, były w życiu mieszkańców miasta i powiatu chwile smutne – z frontu docierały informacje o śmierci wielu legionistów z ziemi bocheńskiej, a pod koniec roku zmarł „Najjaśniejszy Pan” Franciszek Józef I.

0
0
0
s2sdefault

„A to nam zabili Ferdynanda - rzekła posługaczka do pana Szwejka…”. Te słowa ze słynnej powieści Jarosława Haška o przygodach dobrego wojaka Szwejka[1], dobrze oddają nastrój zaskoczenia i sensacji, jaką był zamach w Sarajewie na austriackiego następcę tronu arcyksięcia Franciszka Ferdynanda i jego żonę Zofię. Zabójstwo dokonane przez serbskiego nacjonalistę 28 czerwca 1914 r., stało się iskrą zapalną, która doprowadziła do wybuchu I wojny światowej i właśnie od niego zaczynamy naszą opowieść o Bochni i jej drodze do niepodległości.

0
0
0
s2sdefault

Kolejny rok wojny był dla Bochni i okolic wyjątkowo ciężki. Zniszczenia, drożyzna, głód, tysiące ewakuowanych oraz wszechobecne wojsko austriackie i niemieckie towarzyszyły mieszkańcom na co dzień. Do miasta co rusz przybywali ważni goście, próbowano również wznowić naukę w szkołach. Nie zabrakło też ducha walki, o czym świadczyły kolejne zaciągi do Legionów Polskich.